. Zrelaksowani osiągają więcej, szybciej. – TranQuini

Zrelaksowani osiągają więcej, szybciej.

Większość osób biega dla relaksu – niestety część z nas podczas biegania zdaje się o tym zapominać. W każdym sporcie często usztywniamy się i napinamy podczas wysiłku lub tak bardzo koncentrujemy się wyniku, że nasze ciało pracuje w niewłaściwy sposób. Przykładowo jadąc z górki na rowerze zaciskamy szczękę, biegając – usztywniamy ramiona, a podczas obmyślania następnego ruchu w meczu szachowym podnosimy wysoko brew.

W przypadku biegania, najlepsze rezultaty uzyskują osoby, które potrafią rozluźnić ciało i umysł – wtedy wchodzą w stan relaksu. Wystarczy obejrzeć dowolną transmisję z maratonu i przyjrzeć się osobom z czoła maratonu. Mimo, że są wyjątkowo szybkie wyglądają na rozluźnione i wyluzowane, zgadza się?

Oczywiście, uczestnicy zawodów realizują określone strategie, jednak tylko najlepsi opanowali do perfekcji sztukę relaksowania się podczas wyścigu, dlatego nawet po przebyciu długiego dystansu wyglądają, jakby biegli po pluszowych chmurach.

Wycisz się i obserwuj, jak Twoje ciało reaguje.

Podstawową kwestią w złapaniu chill out’u jest kontrola oddechu. „Głęboki oddech uspokaja ciało i przygotowuje mięśnie do wysiłku” – pisze legendarny surfer Laird Hamilton w magazynie Men’s Journal. „Odkąd zacząłem się koncentrować na oddychaniu, stałem się bardziej wytrzymały i mogę w pełni kontrolować swój wysiłek oraz odczuwany ból”.

Hamilton poleca ćwiczenie oddychania przez nos, co zwiększa ilość powietrza przechodzącego do przepony – mięśnia oddzielającego płuca od żołądka. „W ten sposób rozszerzamy podbrzusze, dociskając żołądek, który z kolei wpycha więcej powietrza do płuc i zwiększa przepływ krwi do serca. Osoby, które chodziły na zajęcia z jogi wiedzą, że oddychanie przez przeponę głęboko odpreża”.

Rozluźnienie się zapewnia też większą kontrolę nad ciałem. Psycholog sportu Jerry Lynch napisał w magazynie Runner’s World: „Tajemnicą płynnego biegu jest osiągniecie stanu relaksu, a nie ‚wyciskanie’ z siebie resztek energii”.

Lynch twierdzi też, że biegacze, którzy chcieliby poprawić swoje wyniki, powinni zastosować w ciągu dnia kilka technik relaksacyjnych. Nie chodzi tu o żadne skomplikowane zabiegi – wystarczy relaksująca kąpiel po wysiłku, wizualizacja lub trochę jogi, które sprawią, że Twoje ciało będzie mogło się odprężyć.

Biegając pamiętaj o tych zasadach, dzięki nim Twój trening będzie płynniejszy, a wyniki lepsze. „Upewnij się, że Twoje ręce nie są zaciśnięte, tylko delikatnie zamknięte, jakby były w nich jajka” – sugeruje Lynch. „Skoncentrujcie się na utrzymaniu płynnego rytmu i unikajcie nadmiernych przyśpieszeń i zwolnień, ponieważ marnują one energię. Strząśnijcie dłonie, rozluźnijcie ramiona i trzymajcie ręce nisko. Łokcie należy utrzymać w jednym miejscu, ale nie sztywno”. Stosując te techniki wkrótce będziecie sunąć po trasie niczym poduszkowce.

 

Może Ci się także spodobać...